Najlepsze darmowe aplikacje do nauki języków

Jak znaleźć czas na naukę języków obcych? 

Najlepiej go ukraść.

Czy zdarza Ci się:

  • dojeżdżać do szkoły/pracy?
  • czekać w kolejkach?
  • uczestniczyć w nudnych spotkaniach/seminariach?
  • czekać, aż zagotuje się woda w czajniku? 
  • nudzić się przy myciu zębów/zmywaniu makijażu/goleniu?

Jeśli chociaż na jedno z powyższych pytań odpowiedziałaś twierdząco, to gratuluję – znalazłaś potencjalny ekstra czas! Możesz zrobić z nim, co chcesz, ze zmarnowaniem włącznie. Ja proponuję poświęcić go na jedną z poniższych aplikacji. O aplikacjach do nauki języków można powiedzieć dużo, ale lepiej je ściągnąć i przetestować samemu.

Poza tym nikt nie ma czasu na czytanie przydługich postów. Dlatego zamiast długich recenzji – kilka słów o plusach i minusach w punktach.

IDEALNE NA KRÓTKĄ PRZERWĘ:

DUOLINGO (aplikacja z fajną sową, o której na pewno słyszałaś):

+ kompleksowa nauka: ćwiczenia na pisanie, słuchanie, nawet mówienie

+ aplikacja w pełni darmowa

+ motywacja: 

  • cel – odsłonięcie całego „drzewa”
  • postęp pokazany w procentach

+ zdobywanie punktów, które możesz wymienić w sklepie, np. na bonusową lekcję flirtu

+ możesz połączyć z LinkedIn i pochwalić się osiągniętym poziomem potencjalnemu pracodawcy

+ cały czas dodawane są nowe języki

– w języku polskim jest tylko kurs angielskiego; pozostałe po angielsku

– brak dialogów, rozbudowanych wypowiedzi (ALE: jeśli zalogujemy się na komputerze, mamy dostęp do Duolingo Stories – czyli całych opowiadań stworzonych do prostej i przyjemnej nauki)

MEMRISE (kosmiczna misja szpiegowska):

+ zróżnicowane ćwiczenia na pisanie i słuchanie (w tym krótkie filmiki z nativami – fajne!)

+ gotowe skojarzenia do szybkiego przyswojenia nowego słownictwa w formie memów

+ motywacja: 

  • dążysz do podbicia wszystkich planet we Wszechświecie
  • widzisz, ile słówek już za Tobą i ile jeszcze przed

+ codziennie dostajesz e-mail ze słówkami nauczonymi poprzedniego dnia

+ po polsku nie tylko kurs angielskiego

– część opcji (w tym możliwość pisania w języku obcym z botami) tylko w wersji płatnej

LINGODEER I LINGODEER PLUS (aplikacja-rewelacja kompleksowa nauka z łosiem)

+ kompleksowa nauka: ćwiczenia rozwijające słuchanie, czytanie, mówienie i pisanie

+ dużo wskazówek gramatycznych

+ dostępna dla wielu języków, w tym języków azjatyckich

+ dostępna wersja Plus z grami do nauki

+ dobrze wyjaśniony alfabet z nagraniami wszystkich dźwięków

+ generowanie fiszek z przerobionego słownictwa

+ możliwość odtworzenia nagrania w zwolnionym tempie

+ możliwość nagrywania i odsłuchiwania wymowy

– do nauki w języku polskim dostępny jest tylko angielski

LEARNMATCH – Your Language Coach (super motywujące pojedynki językowe)

+ wielki plus za mecze językowe, czyli pojedynki wiedzy językowej z innymi użytkownikami (w tym znajomymi) na czas – motywacja i ogromny fun w jednym

+ dużo elementów motywujących: pojedynki, punkty, odblokowywanie bonusów, klasyfikacja ligowa, walka o puchar

+ nauka słówek zawsze z przykładowym zdaniem

+ opcja nagrywania swojej wymowy i odsłuchiwania przy każdym słówku

+ duży wybór języków do nauki po polsku!

– kursy maksymalnie do poziomu A2, tylko angielski do B2

DROPS(5-minutowy sprint słówkowy)

+ codziennie na naukę w wersji darmowej masz 5 minut, co bardzo motywuje do szybkiej nauki

+ każdego słówka uczysz się dokładnie i z wymową

+ masz dostęp do wszystkich przerobionych słówek z wymową w zwolnionym tempie

+ obrazki do każdego słówka

– tylko 5 minut na naukę

– brak użycia słówek w zdaniach, uczysz się „gołych” słówek

BUSUU (aplikacja z potencjałem):

+ ćwiczenia na słuchanie i pisanie (w tym możliwość pisania krótkich wypowiedzi, które są poprawiane przez nativów!)

+ rozbudowane dialogi z lektorem

+ słownictwo połączone z kojarzącym się z nim obrazkiem

+ wskazówki gramatyczne 

+ możliwość dodawania zwrotów do ulubionych

– dużo opcji dostępnych tylko w wersji Premium

– w wersji darmowej możemy uczyć się tylko jednego języka naraz 

– nie wszystkie języki są tak samo dopracowane (w wersji japońskiej od początku jesteśmy wrzuceni na głęboką wodę: długie zdania w hiraganie i katakanie)

HELLOTALK (dla odważnych, czasem mylona z Tinderem):

+ możliwość pisania lub nawet rozmawiania (przez telefon lub w formie video chatu) z nativami

+ możliwość poprawienia błędów przez rodzimego użytkownika języka

+ automatyczne tłumaczenie wiadomości w języku obcym

– dużo osób myli tę aplikację z aplikacją randkową

– nie od zera, trzeba znać przynajmniej podstawy danego języka


W DRODZE LUB W ŁAZIENCE

(czyli kiedy brakuje rąk do klikania):

SPOTIFY (aplikacja nie tylko do słuchania muzyki):

+ kursy dostępne w wielu językach

+ różne lekcje do wyboru: od samego słownictwa po dialogi i testy

+ częste pauzy w nagraniu na powtórzenie danego słówka

+ krótkie nagrania (idealne na raz)

+ kursy oferowane przez Radio Lingua Network z serii Coffee Break to prawdziwe perełki. Dostępne dla hiszpańskiego, francuskiego, włoskiego, niemieckiego i nawet chińskiego! Przerobiłam już trzy sezony francuskiego i dalej jestem zachwycona. Jak odpalam Spotify w drodze do pracy, czuję się, jakbym była na prywatnej lekcji z nauczycielem.

– większość kursów w języku angielskim

– ograniczenia w wersji darmowej

PROGRAMY INFORMACYJNE / PODCASTY (różne aplikacje w zależności od języka)

+ jeśli czegoś nie usłyszysz lub nie zrozumiesz, absolutnie nie przeszkadza to w dalszym słuchaniu
+ różnorodność tematów, nie tylko uczysz się języka, ale i czegoś, co Cię interesuje!
+ immersja (zanurzenie w języku obcym) – w skrócie słuchaj, poznawaj brzmienie języka i nie przejmuj się, że niewiele rozumiesz. Rozumienie przyjdzie z czasem. 

+ dostępne są wiadomości w zwolnionym tempie

– nie od zera

NA MINUTKĘ:

FISZKI (magiczne karteczki do nauki języków, wiele aplikacji na rynku, ja polecam ANKI):

+ możesz z nich korzystać praktycznie wszędzie 

+ przejrzenie jednej fiszki zajmuje tylko chwilę

+ postęp jest zapisywany po każdej fiszce

+ ilość kart i powtórek na dzień możesz dostosować do swojego systemu nauki w ustawieniach

+ możesz tworzyć własne fiszki…

+ …lub korzystać z ogromnej bazy już dostępnych

+ ale najlepiej tworzyć własne – bo przy samodzielnym tworzeniu fiszek uczysz się najskuteczniej!

– monotonia

– nie zawsze zestawy stworzone przez kogoś innego sprawdzą się dla Ciebie

– dodawanie własnych fiszek zajmuje trochę czasu

To oczywiście tylko niektóre z dostępnych na rynku darmowych aplikacji — moim zdaniem najlepsze. Ale żeby działały, trzeba znaleźć swoją strategię nauki. Moja wygląda tak:

1) aplikacje do słuchania – w drodze do/z pracy (kursy na Spotify)

2) fiszki, aplikacje do klikania – do kawy, w poczekalni i wszędzie wtedy, kiedy mam nadprogramową chwilę, w ciągu której i tak wiem, że nic więcej nie zdążę zrobić

3) programy informacyjne, podcasty – idealne do mycia zębów i zmywania makijażu (ZDF i BBC do pozostania w kontakcie z językami, które znam dobrze)

Nawet jeśli na naukę języka przeznaczysz tylko 15 minut dziennie, to w ciągu tygodnia wyjdzie Ci już 1h 45 minut. To tyle, ile potrzeba na kurs językowy, na który podobno nie masz czasu. 

I pamiętaj:

Ordinary things done consistently produce extraordinary results.

(Zwyczajne czynności wykonywane konsekwentnie przynoszą nadzwyczajne rezultaty.)

Keith Cunningham

– I tego się trzymajmy.


0 Comments

Leave a Comment