Postanowienia noworoczne metodą małych kroków

Jest styczeń. Masz przed sobą 12 miesięcy. Tysiące okazji i możliwości na horyzoncie. Wszystkie należą do Ciebie i czekają, aż do nich dojdziesz i zrealizujesz swoje postanowienia.

Nieważne, dokąd udało Ci się dotrzeć w zeszłym roku. Zeszły rok już dawno umarł i nie wskrzesi go nawet płacz małych kotków. 

Pora otrzepać kolana, otrzeć kotkom łzy i ruszyć przed siebie.

A żeby w tym roku dotrzeć naprawdę daleko wcale nie musisz stawiać wielkich kroków w szybkim tempie. Tylko zaraz się zmęczysz, zaśniesz pod następną górką i obudzisz pod choinką, jak Mikołaj trafi Cię prezentem prosto w oko!

W tym roku pójdź powoli, ale konsekwentnie małymi kroczkami. Nie przejmuj się, kiedy wszyscy będą dookoła Cię wyprzedzać. Oni w większości już się dużo dalej nie ruszą.

A Ty dojdziesz do celu: zrealizujesz postanowienia i pomachasz im z drugiego końca — dzięki metodzie Kaizen, opisanej w książce Roberta Maurera Filozofia Kaizen.

DEFINICJA KAIZEN I TAJEMNICA JEJ SUKCESU

Kaizen to z japońskiego „zmiana na lepsze„. Wszyscy lubią zmiany na lepsze, ale większość z nas się ich boi. Zmiany to dyskomfort, dużo pracy i wyrzeczeń. Paradoks polega na tym, że im więcej o tym myślisz, tym bardziej Cię to przeraża. Pomiędzy Tobą a zmianą zaczynasz dostrzegać wszystkie zagrożenia. Z każdą chwilą coraz więcej.

I tu z pomocą przychodzi metoda Kaizen, która niczym ninja na misji ratunkowej chwyta nas za rękę i przeprowadza bezpiecznie na drugą stronę. I to zanim choćby pomyślisz, że jakieś zagrożenia mogą się tam w ogóle kryć. Jakim cudem? Małymi kroczkami. Tak małymi, że długo może Ci się wydawać, że nie poruszasz się w ogóle. Strach pozostaje tym samym w uśpieniu, a Ty powoli, ale konsekwentnie i bezstresowo docierasz do celu.

ZASTOSUJ METODĘ MAŁYCH KROKÓW

Na pewno znasz kogoś, kto od Nowego Roku postanowił schudnąć. Jak się za to zabrał? Prawdopodobnie postanowił, że od pierwszego nie je żadnych słodyczy i zapisuje się na siłownię.

Jak to się skończyło? Przez tydzień nie jadł słodyczy i poszedł dwa, no może z trzy razy na siłownię? Po czym potknął się o Kit Kata i paczkę Laysów. Na dobitkę utknął przed Netflixem na tydzień?

Skoro już wiesz, jak za postanowienia i ich realizację się nie zabierać, to przejdźmy do tego, jak zabrać się za zmiany skutecznie — czyli metodą małych kroków.

To bardzo proste. Bez względu na to, jaki cel chcesz zrealizować, zastanów się jaką jedną rzecz, która przybliży Cię do tego celu możesz zrobić od zaraz i w przeciągu chwili, podejmując wysiłek tak mały, że aż wstyd? Następnie zrób to. I powtarzaj codziennie.

PRZYKŁADY ŚMIESZNIE MAŁYCH KROKÓW, KTÓRE DZIAŁAJĄ:

  • Chcesz schudnąć? Przed każdym posiłkiem wypij szklankę wody lub wyrzucaj pierwszy kęs słodkiej przekąski.
  • Chcesz się więcej ruszać? Maszeruj w miejscu przez minutę podczas oglądania ulubionego serialu lub wejdź do pracy po schodach zamiast wjechać windą.
  • Chcesz nauczyć się językach obcego? Ucz się jednego obcego słówka dziennie (z obojętnie jakiego słownika lub z fiszek).

Powtórz tę jedną małą czynność każdego dnia przez tydzień i więcej. A potem stopniowo zwiększaj intensywność. Z minuty marszu zrób dwie minuty. Z jednego słówka zrób dwa. I tak zwiększaj stopniowo dalej. Czy to wystarczy? Tak! Bo w ten sposób wykształcisz w sobie nawyk wtedy, kiedy jeszcze nie będzie Cię to wiele kosztować. A z tym nawykiem stopniowe zwiększenie intensywności będzie w zasięgu Twoich możliwości.

Zobaczysz, że nim się zorientujesz, co jest grane, będziesz bez wysiłku po marszu robić brzuszki, a od jednego słówka przejdziesz do dwudziestu! A dzięki małym krokom dojdziesz tam bez stresu i z bananem na twarzy 😁.

WYKORZYSTAJ TE ZASOBY, KTÓRYMI JUŻ DYSPONUJESZ

W metodzie Kaizen chodzi również o to, żeby nie skupiać się na tym, co dopiero musisz pozyskać, ale o korzystanie z tego, co już masz.

Jeśli chcesz schudnąć, a najbliższą siłownię masz pół godziny drogi od domu, to siłownię należy olać. Za to na pewno dysponujesz kawałkiem podłogi w domu i to trzeba wykorzystać.

Jeśli chcesz się nauczyć języka obcego, ale lekcje są aktualnie na żadną z Twoich kieszeni, rozejrzyj się za darmowymi zasobami.

Jeśli nie masz czasu na realizację celu, zastanów się, w którym momencie dnia możesz dołączyć jego mały aspekt do innej czynności. Nie wyobrażasz sobie wieczoru bez odcinka ulubionego serialu? Spróbuj go połączyć z ćwiczeniami. Śniadanie lub inny posiłek spędzasz w towarzystwie smartfona? Otwórz aplikację ze słownikiem lub fiszkami i poznaj jedno słówko.

Pierwszy krok do osiągnięcia celu zawsze jesteś w stanie zrobić w taki sposób, aby wykorzystać tylko dostępne zasoby. A potem już sobie poradzisz.

NAUCZ SIĘ ZADAWAĆ WŁAŚCIWE PYTANIA

Sztuka Kaizen, to też sztuka zadawania właściwych pytań i to przede wszystkim sobie.

Nie ma tu miejsca na wielkie pytania. Bo pomyśl, czy wolisz, żeby szef zadał Ci pytanie: „Co możesz zrobić dla firmy do osiągnięcia maksymalnego przychodu?” czy może raczej „Jaką niewielką zmianę możesz wprowadzić w życie, która zajmie Ci nie więcej niż pięć minut dziennie dla zwiększenia przychodu firmy?” W obydwu chodzi o ten sam rezultat, a wywołują zupełnie inne odczucia. Przy pierwszym strach się odezwać. Drugie skłania do myślenia dzięki swej prostocie.

Koniecznie często zadawaj sobie tego typu pytania odnoszące się do Twojego celu. Co mogę zrobić każdego dnia do osiągnięcia wymarzonej figury / nauczenia się niemieckiego / otrzymania awansu, itp. w ciągu 5 / 3 / 2 minut? Pytanie zapisz i powieś w widocznym dla Ciebie miejscu. I nie przejmuj się, że odpowiedź nie przychodzi od razu. Daj sobie chwilę, a sama do Ciebie przyjdzie.

MOJE POSTANOWIENIE METODĄ KAIZEN

Filozofię Kaizen Roberta Maurera odkryłam pod koniec zeszłego roku na Storytel. To jedna z tych książek, które pozostawiają po sobie ślad i motywują do działania na bardzo długo. Nie mogło więc stać się inaczej i jej wpływ wyraźnie odbił się na realizacji moich planów na 2020.

W tym roku zamierzam dobić do B2/C1 z francuskiego, chociaż mi jeszcze do tego daleko. A ponieważ Kaizen nie chce mi się wybić z głowy, to choćby paliła mi się prostownica, muszę mieć plan dnia (żeby łatwiej znaleźć miejsce na francuski) i muszę codziennie poświęcić chociaż chwilę na francuski (na przykład przerobić jedną stronę z kalendarza). Bo nawyk działa trochę jak taki silnik starego samochodu. Jeśli chcesz dojechać do celu — lepiej go nie gaś.

Książkę polecam bardzo mocno. Proponuję jej przeczytanie włączyć do postanowień noworocznych 😉. O ile jeszcze nie korzystasz ze Storytel, spokojnie zdążysz jej wysłuchać za darmo w ramach darmowego okresu próbnego.

A jakie jest Twoje postanowienie noworoczne? Może zdarzył Ci się mały falstart? Nic straconego, druga połowa stycznia to idealny moment na podejście numer dwa! Spróbuj jeszcze raz — tylko tym razem metodą małych kroków.

Mark Twain

The secret of getting ahead is getting started

10 Comments
  • pożeram strony

    Odpowiedz

    Od jakiegoś czasu nie podejmuję takich postanowień, ale rzeczywiście małe kroki to najlepsza metoda, by się udało

  • Ania

    Odpowiedz

    Metoda małych kroków i budowania dobrych nawyków są ostatnio bardzo popularne. Prawdę mówiąc chyba ciężko teraz kogoś zaskoczyć poruszając ten temat, no bo co można poradzić? Kształtowanie nawyków i nawet drobne, ale systematyczne działania 🙂 Dlatego jak najbardziej zgadzam się z tym, co napisałaś. Gdzieś słyszałam (chyba Miłosz Brzeziński albo Marek Jankowski o tym mówił), że ktoś obliczył, iż nie trzeba mieć jakichś specjalnych talentów, tylko należy przez określony czas robić małe kroki w danej dziedzinie, aby stać się w niej dobrym 🙂

    • Martyna Niedziółka

      Tak, od razu skojarzyło mi się kolejne powiedzenie – „sukces to 1% talentu, a reszta to już ciężka praca” 😊.
      Ale te małe kroki mogą ją trochę „odciążyć” 😉.

  • Edyta

    Odpowiedz

    Bardzo dobry wpis.

  • Ula

    Odpowiedz

    … ja zawsze dzielę sobie cel na mniejsze odcinki, które muszę zrealizować w konkretym czasie, by zrealizować całość w wyznaczonym przez siebie terminie …

  • Szaman

    Odpowiedz

    Zawsze z nawykiem trzeba powoli i ostrożnie. Słuszne rady 🙂

  • Toksyczna kosmetyczka

    Odpowiedz

    Ja w tym roku nie robiłam żadnych postanowień, bo zawsze mam problem z ich realizacją 🙂

Leave a Comment