FluentU: aplikacja do nauki z filmikami — czy warto?

Wszyscy lubimy uczyć się przez przyjemność. A aplikacja FluentU to jedno z narzędzi, które to umożliwia. 

FluentU to aplikacja do nauki języków, dzięki której możesz uczyć się podczas oglądania filmików. Brzmi super, co nie? Oglądasz, robisz krótkie i przyjemne quizy, a potem dalej oglądasz. Jak to mówią: uczyć się i nie umierać!

Od razu, bez chwili choćby na poprawienie włosów, poleciłabym ją każdemu, gdyby nie cena abonamentu. Cena odstrasza, szczególnie polską kieszeń. Cena za miesiąc przy wykupieniu rocznego abonamentu to 20$ (a bez rocznego abonamentu, za każdy miesiąc to aż 30$…). Ale że, jak pewnie już wiesz, ja uwielbiam uczyć się z filmikami, dlatego ta aplikacja już długo za mną chodziła i to w bardzo hałaśliwych szpilkach. I wtedy przyszedł Black Friday z promocją 12$ za miesiąc i postanowiłam dać się skusić.

Mój dwutygodniowy okres próbny już za mną. Opinia wyrobiona. Czy było warto się skusić i czy przedłużyłam dostęp? Już spieszę ze szczegółami. 

PLUSY APLIKACJI FLUENTU

OGROMNA WYGODA NAUKI

FluentU bardzo dba o komfort nauki: można zatrzymać filmik w każdej chwili i wystarczy w tym celu tylko najechać delikatnie na pole napisów. Niby naciśnięcie pauzy też nie wymaga wiele wysiłku, a jednak czasami i tak nie chce się w ten guzik celować. FluentU odbiera nam tę przeszkodę. 

BARDZO KRÓTKIE FILMIKI (IDEALNE PORCJE WIEDZY)

Filmiki najczęściej nie mają więcej niż 2-3 minuty. Dzięki temu można obejrzeć filmik, a potem jeszcze zrobić krótki quiz: wszystko da się zrobić w nie więcej niż 5 minut. 

FILMOWE FISZKI

Są takie rzeczy, które są w każdej aplikacji, jak nieprzerwany ciąg nauki i możliwość tworzenia fiszek. Tutaj jednak warto wspomnieć o fiszkach, bo te fiszki dają czadu. 💥 Fiszki w tej aplikacji dostępne są zawsze z fragmentem filmu, w którym dane słówko występuje. FluentU nie zostawia nas nigdy z samymi słówkami: zawsze podaje je w kontekście. 

WYGODNY SPOSÓB WYBIERANIA ZNAKÓW SPECJALNYCH

Mała rzecz, a cieszy. Bardzo odświeżające podejście do znaków specjalnych jak porówna się inne aplikacje. Aplikacje zwykle udostępniają jakąś tabelę znaków, z której można przekopiować potrzebny znak, ale to wszystko pochłania czas (i czasami nerwy też). 

Aplikacja FluentU podpowiada znaki w momencie wpisania litery podstawowej. Dzięki temu nie muszę szukać e z kreseczką wśród innych samogłosek, tylko wśród innych e. Można? Można. W końcu aplikacja, w której chce mi się wpisywać znaki specjalne. I źle użyty znak nie jest traktowany jako błąd, odpowiedź jest zaliczana, a my otrzymujemy tylko przypominajkę. 

GRAMATYKA NA PRZYJEMNIE

Są też filmy poruszające tematy gramatyczne, równie przyjemnie krótkie jak cała reszta. Poza tym często w opisie jest zawarta informacja o tym, jakie struktury gramatyczne dominują w danym filmiku. Od czasu do czasu pojawiają się też wskazówki gramatyczne przy danych wyrażeniach.

PROSTY SPOSÓB SZUKANIA

Na początku chciałam dać minusa. Zajęło mi chwilkę odnalezienie się w sposobie filtrowania filmików. Zdarzyło mi się nie zauważyć podziału na moje filmy i wszystkie filmy, przez co otrzymywałam bardzo mało wyników i zastanawiałam się, za co ja mam niby płacić, jak nic tu nie ma. Ale jak już załapałam, co robię źle, to nagle okazało się, że sposób filtrowania jest całkiem przyjemny: podział na kategorie tematyczne, stopień trudności i jeszcze na typ filmiku (muzyka, wywiad, etc.).

DUŻY WYBÓR JĘZYKÓW

Hiszpański, francuski, angielski, niemiecki, rosyjski, portugalski, włoski oraz języki azjatyckie: chiński, japoński i koreański. Oczywiście pod kątem ilości zasobów trochę się różnią, ale na to właśnie mamy te 14 dni, żeby zapoznać się z ofertą dla języków, które Cię interesują. (Niestety, jeśli nie znasz angielskiego, to możesz się uczyć tylko tego języka, bo pozostałe języki są tłumaczone właśnie na angielski).

ZAPĘTLANIE FILMIKÓW

Dla mnie jest to duży plus, że filmiki zapętlają się bez końca, aż naciśniemy stop. Pomaga w utrwalaniu słownictwa

STARANNE TŁUMACZENIA

Każdy wie, że nie trzeba wykupywać żadnego narzędzia, żeby znaleźć tłumaczenie piosenki w Internetach. Tutaj też pewnie otrzymujemy tłumaczenia, które (minus kilka kosmetycznych zmian) gdzieś tam zapewne znajdziemy w Internecie.

Co nie zmienia faktu, że tłumaczenia są starannie podzielone zdanie po zdaniu i dopasowane do oryginału. Do każdej piosenki dostępna jest lista słówek, transkrypcja linijka po linijce i nagrania audio. 

TŁUMACZENIE PO NAJECHANIU NA SŁÓWKO

Nic więcej nie trzeba robić. Można oczywiście kliknąć na słówko i wtedy poza tłumaczeniem otrzymasz jeszcze przykładowe zdania w gratisie.

ESTETYKA / DBAŁOŚĆ O SZCZEGÓŁY

Aplikacja ma prosty wygląd, ale bardzo staranny. Nic mnie nie razi, a ja jestem co do takich rzeczy wymagająca. Podoba mi się też, że zadbano o szczegóły, na przykład odstępy między wyrazami — jakoś łatwiej uczy się słówek, kiedy nie zlewają się jedno z drugim, łatwiej też wcelować w nie tą myszką. 😉

PRZESKAKIWANIE DO NASTĘPNEGO DIALOGU

Lubię uczyć się z piosenek, ale nie wszystkie piosenki się do tego nadają, bo czasem artysta wydłuża odstępy między jedną kwestią a drugą, a Ty dawno gubisz uwagę (na nauce). FluentU ten problem rozwiązało po mistrzowsku: linijka przeczytana? Super, kliknij strzałkę i leć do następnej. I tak bez ograniczeń. To jedna z moich ulubionych funkcji.

QUIZY

Miałam do nich pewne obawy. Szybko ulotniły się, jak zobaczyłam, co fajnego wymyślili twórcy aplikacji. A wymyślili to, że słownictwo do każdej piosenki jest podzielone na mniejsze porcje i każdy quiz to porcja słówek w formie całkiem fajnych i szybkich ćwiczeń. Świetny sposób poznawania słówek i ich utrwalania. Naprawdę polubiłam te ich quizy. 

MINUSY APLIKACJI FLUENTU

LINKI Z FISZEK ODSYŁAJĄ DO FILMIKÓW… NA YOUTUBE

To nie jest tragedia na skalę świata, są gorsze rzeczy, jak na przykład ostatni dzień urlopu czy przypalona jajecznica…

Ale naprawdę wolałabym, żeby FluentU dało mi chociaż wybór, czy chcę zobaczyć ten filmik na YouTubie, czy FluentU.

ŻADNE FILMIKI NIE SĄ NAGRYWANE PRZEZ FLUENTU

I znowu, nie jest to taka tragedia jak brak choinki na święta. Nikt też nie zataja przed nami tej informacji, że FluentU korzysta z filmików na YouTube i tylko je opracowuje. Za 30$ miesięcznie (przy wykupieniu rocznego abonamentu 20$ — wciąż dużo) spodziewałabym się jeszcze czegoś ekstra.

BIBLIOTEKA TREŚCI OGRANICZONA

Nie boję się, że po miesiącu abonamentu zdążę już przerobić wszystko, bo to jest niemożliwe. Z drugiej strony właśnie o to chodzi FluentU, żeby nauka sprawiała nam przyjemność, a nie ma takiej osoby, której każdy filmik przypadłby do gustu, dlatego uważam, że zasobów powinno być więcej.

Ja na przykład znalazłam sporo materiałów dla siebie, najbardziej podpasowały mi piosenki Disneya i WikiHow, ale teraz na przykład zbliżają się święta i chętnie posłuchałabym świątecznych kawałków, a tych jest niewiele.

PLIKI AUDIO Z INNEJ BAJKI

Nie byłam w stanie włożyć ich do kategorii plusów, więc będą w minusach. Pasują tutaj, bo jak wykupuje nietani dostęp do platformy z filmikami, to oczekuję zasobów w formie filmu, z obrazem. Zasoby audio kojarzą mi się raczej z darmowymi treściami, na pewno nie z takimi, za które trzeba zapłacić i to dużo. Poza tym te pliki audio, to najzwyklejsze nagrania zwrotów i ich tłumaczeń.

Dostępny jest nawet kurs o rozmówkach w hotelu. Gdyby był w wersji z filmami, byłabym zachwycona. A tak pozostaje pewien niesmak, bo same audio wieje nudą…

NIE MOŻNA TWORZYĆ PLAYLIST

Kiedy utrwalam słownictwo, chciałabym puścić sobie playlistę z nagraniami, które przerobiłam. Nie znalazłam niestety takiej możliwości. Można zapętlać tylko jedną piosenkę na raz.

OSTATECZNA OPINIA: CZY WARTO KUPIĆ FLUENTU?

Zasoby, które można znaleźć na FluentU (chociaż ograniczone) są naprawdę dobrej jakości i naprawdę dużo daje nauka z nimi. Aplikacja FluentU ma też ogromny potencjał, który mam nadzieję, że w przyszłości zostanie przez twórców w pełni wykorzystany.

W porównaniu do tańszych i w pewnym stopniu darmowych platform dostępnych na rynku zdecydowanie wygrywa FluentU: i pod kątem wizualnym, i pod kątem łatwości nauki. To trochę jak przesiadka z pociągu TLK do Pendolino.🚆

Uważam, że warto wykupić dostęp do FluentU (sama ostatecznie się skusiłam na przedłużenie abonamentu na roku), ale w cenie promocyjnej. Bo niestety cena oryginalna jest po prostu nieadekwatna do polskiej kieszeni.

Polecam skorzystać z okresu próbnego, a z zakupem poczekać na jakąś dobrą promocję. W międzyczasie odsyłam do tańszych / darmowych źródeł, o których tutaj wspominam. Nauka z filmików to wspaniała rzecz, ale pamiętaj też, żeby uwzględnić najważniejsze formy nauki w swoim budżecie, czyli konwersacje. Choose wisely. 😉

0 Comments

Leave a Comment