fbpx

Zobacz, jak wygląda moja nauka: Studygram: luty/24

Zobacz, jak wygląda moja nauka studygram luty

W tym miesiącu jeszcze w dalszym ciągu moja nauka nie była w 100% zaplanowana, lecz dominowało podejście, żeby po prostu uczyć się, ile się da, jak się da i kiedy się da (z konieczności, nie z wyboru 😸).

Sama też próbowałam kilkukrotnie bardziej zapanować nad grafikiem, ale zawsze wtedy coś wyskakiwało na drodze, jak nie jeleń, to tuzin saren i trzy jednorożce 🐴. A konkretniej, to biegałam po lekarzach z synkiem (te uroki macierzyństwa 😂), zepsuł mi się telefon i musiałam dwukrotnie transferować wszystkie dane (najpierw na telefon zastępczy, a potem na nowy). Szczególnie nie polecam rozbijania wyświetlacza telefonu, bo okazuje się, że bez dostępu do starego urządzenia przeniesienie aplikacji takich jak WhatsApp jest bardzo problematyczne 🤦‍♀️. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i już z nowym telefonem mogłam dokończyć dla Ciebie ten post 😉.

Dobrze, przechodzimy do konkretów, czyli do tego, co faktycznie udało mi się zrobić pod kątem językowym (głównie francuskiego, ale nie tylko) w lutym. Allons-y! (dosłownie z franc. chodźmy!)

MOJA NAUKA W LUTYM: NARZĘDZIA I METODY

W tym miesiącu dalej uczyłam się z aplikacjami (z małym wyjątkiem, ale o tym później). Starałam się używać takich aplikacji, aby uczyć się z uwzględnieniem wszystkich umiejętności językowych. Jak zobaczysz, w tym miesiącu trzymałam się sprawdzonych aplikacji i zmiany, jakie wprowadziłam, odnosiły się do sposobu nauki z aplikacjami, a nie ich zamiany na inne aplikacje.

Nie trzymałam się już priorytetowego korzystania z aplikacji, bo korzystanie z nich z powrotem weszło mi w nawyk. Dlatego tym razem żonglowałam aplikacjami dowolnie w ciągu dnia w zależności od ochoty (bo o to chodzi w uczeniu się z przyjemnością).

Dzisiaj podsumowanie narzędzi z uwzględnieniem podziału na umiejętności językowe:

KONWERSACJE

TALKPAL AI

Bez zmian, wciąż najlepsza aplikacja do rozmów z AI za darmo. W wersji darmowej można korzystać tylko 10 minut dziennie, ale przy używaniu innych aplikacji, te 10 minut wystarcza. W tym miesiącu w miarę możliwości starałam się rozmawiać ze sztuczną inteligencją w tej aplikacji, ale jak nie miałam możliwości do rozmowy, to używałam pisemnego czata.

Tutaj znajdziesz moją pełną recenzję aplikacji TalkPal AI.

GLIGLISH

Nowa aplikacja, która wbiła się w mój harmonogram nauki. Nie ma tak dobrego mikrofonu jak TalkPal AI, nie zawsze działa funkcja feedbacku (często wyskakuje błąd), ale przy scenkach proponowanych przez tę aplikację, mikrofon daje radę. Korzystałam z tej aplikacji dużo do testowania, teraz korzystam sporadycznie, jak już wykorzystam limit w TalkPal AI.

MEMRISE

W Gliglish też jest limit darmowych wypowiedzi dziennie. Jak już mi się skończy, to przerzucam się na aplikację Memrise (tam już nie ma limitu, chyba że w przeglądarce). Tutaj mikrofon działa jednak najsłabiej, więc raczej używam do pisania.

Tutaj znajdziesz moją pełną recenzję aplikacji Memrise.

PISANIE

TALKPAL AI, GLIGLISH, MEMRISE

Jak pisałam wyżej, jeśli nie mam możliwości rozmawiać, piszę ze sztuczną inteligencją w tych aplikacjach.

Kiedy piszę, skupiam się na używaniu nowego słownictwa (otwieram w tym celu inną aplikację, z którą się uczę i z niej wybieram słówka/zwroty, np. eTutor, FluentU. Czasami robię taką listę na szybko w notatkach na telefonie, a czasami po prostu na bieżąco staram się wybierać słówka. Taka gimnastyka językowa 🤸‍♀️.

HABITICA

Jeśli jeszcze nie znasz tej aplikacji, a lubisz grać w gry i chcesz zwiększyć produktywność, to koniecznie z Habiticą. W lutym wróciłam do tej aplikacji do zapisywania zadań na każdy dzień, oczywiście wpisywałam je po francusku, żeby ćwiczyć francuski, kiedy tylko się da.

Tutaj piszę o różnych aplikacjach motywujących, między innymi o Habitica.

APLIKACJA THREE GOOD THINGS (PAMIĘTNIK WDZIĘCZNOŚCI)

Wciąż zapisuję po francusku 3 dobre rzeczy (co drugi, trzeci dzień).

CZYTANIE / SŁOWNICTWO

ETUTOR

Trzymam się przerabiania wszystkich powtórek (prawie) codziennie. Staram się przerabiać chociaż jedną nową lekcję dziennie, dlatego mam tę aplikację w kategorii „czytanie”, bo zawiera sporo tekstów.

Mój regularny sposób na naukę z eTutorem to również sprawdzanie słówek w tej aplikacji i dodawanie ich do powtórek. Bardzo często robię „pauzę” w ciągu dnia na zastanowienie się, czy umiem nazwać przedmioty i czynności, które mnie otaczają po francusku (bo takich potrzebuję do komunikacji). Jeśli nie znam jakiegoś słówka, sprawdzam w eTutorze i dodaję. Francuski jest tam trochę ograniczony, więc jak nie znajduję dokładnego słówka, to szukam zamiennika, rzadziej szukam w innym słowniku (co za dużo aplikacji w jednym momencie, to niezdrowo, chyba że do chwilowego testowania 😉).

Tutaj znajdziesz moją pełną recenzję aplikacji eTUtor.

DUOLINGO

Niezmiennie na liście aplikacji Duolingo (ponad dwuletni streak działa na psychikę niezwykle motywująco). W tym miesiącu zaczęłam uczyć się francuskiego po niemiecku, aby w ten sposób mieć też kontakt z niemieckim.

Staram się przerabiać codziennie jedną nową lekcję na ścieżce. Często przerabiam też czytanki po raz kolejny dodatkowo do lekcji lub zamiast niej, jeśli nie mam akurat dużo czasu (za czytanki jest więcej punktów 😂).

Tutaj znajdziesz moją pełną recenzję aplikacji Duolingo.

NIEMIECKI: KSIĄŻKA

Tak, książka! Taka fizyczna 😂. Z wielką przyjemnością przeczytałam coś papierowego: „Niemiecki na co dzień” wydawnictwa Słówko. Bo jeśli już znasz dobrze jeden język, to wiesz, że aby go nie zapomnieć, trzeba regularnie z niego korzystać.

Świetna książka dla poziomów A2-C1. To taka książka przydatna dla każdego, kto uczy się niemieckiego i to zaraz po opanowaniu podstaw. Wszystkie słówka naprawdę potrzebne na co dzień i to tak, jak się je faktycznie używa. Wielu z nich nie znajdziesz w żadnym oficjalnym podręczniku niemieckiego, a potem jedziesz do Niemiec i napotykasz już pierwszego dnia. To jest książka, którą chciałam przeczytać, zanim wyjechałam na Erasmusa do Niemiec! Zaoszczędziłoby mi to wielu nieporozumień. Jeśli masz w rodzinie czy wśród przyjaciół kogoś, kto wybiera się do Niemiec, to masz już pomysł na prezent 🎁.

Niemiecki na co dzień, wydawnictwo Słówko, moja nauka niemieckiego

SŁUCHANIE

STORYTEL

Moja nauka ze Storytel wygląda tak, że co druga książka, którą słucham, służy do nauki francuskiego. Do nauki, a nie po francusku, bo Storytel oferuje tylko książki po polsku i angielsku. Nie znajdziesz tam autentycznych materiałów do nauki innych języków, ale znajdziesz dużo książek-kursów. I właśnie te pozycje aktualnie „przerabiam”. Jeśli masz abonament Storytel, to podrzucam kolejną polecajkę ode mnie:

Dr. Blair’s Express Lane: French

Świetna pozycja zarówno na sam początek, jak i na poziomie średnio-zaawansowanym w ramach relaksu i powtórki. Książka ma fabułę misji, w której potrzebujesz nauczyć się francuskiego, by „uratować świat”.

Książki tego autora są dostępne w tym stylu dla wielu języków na Storytel.

FLUENTU

W tym miesiącu jeszcze niezmiennie nauka z FluentU to był mój główny plan na rozwinięcie umiejętności słuchania. Przede wszystkim oglądanie tych samych filmików wielokrotnie i shadowing (czyli powtarzanie wypowiedzi razem z lektorem/aktorami).

Tutaj znajdziesz moją pełną recenzję aplikacji FluentU

PODSUMOWANIE: MOJA NAUKA W LUTYM

Moja nauka w tym miesiącu nie zmieniła się aż tak bardzo w porównaniu z poprzednim. Główna różnica to, że o ile w zeszłym miesiącu moim celem było po prostu wrócić do nauki i uczyć się jak najwięcej, to teraz zaczęłam korygować harmonogram nauki tak, aby przynosił jak najlepsze rezultaty. W ramach usprawniania metod pojawiła się bardziej aktywna nauka (shadowing, więcej interakcji z AI, choćby poprzez pisanie, używanie dopiero co poznanych słówek od razu w rozmowie).

Wplotłam też kontakt z niemieckim do harmonogramu, żeby nie zapomnieć tego języka. Z angielskim nie mam tego problemu, bo dla przyjemności oglądam seriale i czytam książki głównie po angielsku.

To już wszystko językowego, co wydarzyło się u mnie w tym miesiącu. A jak Tobie idzie nauka języka? Jaka jest Twoja największa trudność w nauce języka? Napisz w komentarzu!

studygram luty nakrancujesyka moja nauka

Jeśli nie udało Ci się posunąć nauki za wiele do przodu, to przed Tobą kolejny miesiąc. Już dzisiaj zaplanuj go (ale tym razem skutecznie!) z moim darmowym planerem językowym. Planer możesz ściągnąć tutaj.

0 Comments

Leave a Comment